Baza danych - historia Imperium Romulańskiego
Ze względu na znikomą ilość informacji o Imperium Romulańskim wszystkie dane poniżej powinny być traktowane jako niekanoniczne.
Romulańskie Imperium Gwiezdne jest drugą pod względem siły potęgą w kwadrantach Alfy i Bety. Terytorium Imperium jest umiejscowione na "wschodzie" względem Federacji (terytorium Romulan jest mniejsze niż połowa Federacji, podobnie jak klingońskie) Od samej Federacji Imperium jest odseparowane "Romulańska Strefą Neutralną" - jest to pas ziemi niczyjej szerokiej na rok świetlny. Utworzona ona została po wojnie ziemsko-romulańskiej w latach 2156-2160.
Początki Imperium Gwiezdnego sięgają blisko półtora tysiąclecia w przeszłość. Wtedy to Vulcanin Surak, zwolennik nie odrzucania uczuć, wraz ze swymi zwolennikami wyruszył w międzygwiezdną wędrówkę. W trakcie trwającej setki lat wędrówki od głównej grupy odłączały się pojedyncze okręty tworząc kolonię na planetach Calder II, Dessica II, Draken IV, Yadalla Prime oraz Barradas III tworząc cywilizację określającą się mianem Debrune.
Ostatecznie jednak, z niewiadomych powodów (najprawdopodobniej wojny telepatyczne), cywilizacja ta upadła, a jej resztki ponownie wyruszyły w kosmos. Resztki Debrune dotarły do układu Eins gdzie osiadły na planecie ch'Rihan. Niedługo potem skolonizowali drugą planetę mogącą podtrzymać życie: ch'Havran podbijając tubylców i tworząc z nich kastę niewolników mających wydobywać cenne minerały z ch'Havran. ch'Rihan i ch'Havran znaczy Zadeklarowani i Wędrowcy. Uchodzący sami siebie nazwali Rihannsu (Zadeklarowani). Po wielu latach gdy Rihannsu zostali odkryci przez Ludzi zostali nazwani Romulanami, a ich planety odkrywcy nazwali odpowiednio Romulus i Remus.
Lecz dotarcie do nowego domu było dopiero początkiem drogi. W czasie pierwszych ośmiu setek lat Rihannsu cofnęli się w rozwoju technologicznym, a ch'Rihan co chwilę był targany wojami domowymi. Cywilizacja znów spojrzała w oczy zagładzie, jednak chęć podążenia w gwiazdy uratowała ich, podobnie jak wcześniej Debrune. Jednak, w przeciwieństwie do Debrune, postanowili pozostać na miejscu, a swoją pasję skierować na rozszerzanie strefy wpływów. W niedługim czasie osiągają swój cel i rozpoczynając swe panowanie w kosmosie, ciągle zwiększają kontrolowane przez siebie obszary przestrzeni. Opracowują napęd warp i wydajniejszą broń energetyczną. Podbijają szereg obcych ras, od prymitywnych Gorwahów począwszy do zaawansowanych Corellianach kończąc.
Lecz podboje nie przebiegały bezproblemowo. Pierwszym problemem, nierozwiązanym do dziś, była rasa Klingonów z którą Rihannsu stoczyli wojnę, ale także zawarli sojusz - zakończony zresztą drugą wojną. Drugą przeszkodą była rasa Gornów z którą Imperium stoczyło szereg wojen. Wojen które Gornowie toczyli z zaciętością godna lepszej sprawy. Koleją niedogodnością byli Ludzie z którymi to Rihannsu stoczyli jedna, ale za to krwawą wojnę - zakończoną, po raz pierwszy w historii Rihannsu, totalną klęską. Wynikiem wojny było założenie strefy neutralnej: oddzielającej Rihannsu od Ludzi. Strefy przebiegającej niewiele ponad 10 lat świetlnych od ojczystej planety Romulan.
Jednak największym niebezpieczeństwem okazała się rasa zwąca się "Sojuszem". Konflikt z "Sojuszem" był najdłuższym i najkrwawszym w całej historii Imperium. Konflikt ten był wojną nie o zasoby, czy terytorium, była to wojna na wyniszczenie. Rihannsu, z wielkimi stratami co prawda, ale zdołali zniszczyć tą rasę i wybić ja do nogi.
Dalsza historia Rihannsu to seria konfliktów z otaczającymi ją imperiami. Najkrwawsze toczone były z Imperium Klingońskim. Gdy w 2344 i 2346 Romulanie zniszczyli dwie kolonie klingońskie, obie rasy stały się wrogami krwi na prawie 40 lat wyniszczając się przy każdej nadarzającej się okazji. Pokój przyniósł dopiero konflikt z Dominium.
Także z Federacją, a wcześniej z Ludźmi, Romulanie stoczyli serię potyczek. Paradoksalnie, ich knowania częściowo przyczyniły się do powstania Federacji: największy wpływ Romulanie mieli wywołując wojnę vulcańsko-andoriańską, którą ludzie pomogli przerwać.
Najkrwawszy i, jak na razie, ostatni incydent zbrojny miał miejsce w 2311, kiedy to Imperium przypuściło atak na sektor Tomed. Federacja, wówczas niedozbrojona i operująca głównie starymi okrętami, poniosła ciężkie straty. W konflikcie życie straciły tysiące federacyjnych kolonistów, jednak ostatecznie Federacja odparła atak Imperium. Ten konflikt przyniósł Imperium wielkie korzyści - mimo przegranej kampanii militarnej - w postaci Traktatu z Algeron, zabraniając Federacji rozwijać technologii maskowania oraz umacniając strefę neutralną gwarantującą nienaruszalność romulańskich granic. Po podpisaniu Traktatu Imperium na prawie 60 lat zniknęło z areny galaktycznej zajmując się sprawami kwadrantu Beta.
Ostatnim wielkim konfliktem, jak do tej pory, była zwycięska wojna z Dominium. Romulanie wzięli w niej udział u boku Klingonów i Federacji, wnosząc istotny wkład w jej wygranie. Także Romulanie umożliwili nawiązanie kontaktu z Założycielami, pomagając wykończyć okręt klas Defiant i wyposażając go w maskowanie.
Najświeższym wydarzeniem była rewolta Reman pod dowództwem Shinzona, na szczęście stłumiona w zarodku przy wydatnej pomocy Federacji. Dzięki temu nastąpiło zbliżenie obu potęg.
Taka historia była skutkiem kilku czynników. Jednym z nich był charakter Rihannsu, byli i są dumna i honorową rasą. Jednak obcym rasom ujawniają tylko swoja pogardę dla nich. Obcy także zauważają takie ich cechy jak skrytość, zdradliwość i itp. Są to co prawda prawdziwe ich cechy, ale tylko negatywne które, o ironio, tylko im pomagają w stosunkach z innymi rasami.
Jednak bardziej znaczącym powodem ekspansji terytorialnej była mała ilość zasobów naturalnych tak w układzie Eins jak i w okolicznych systemach. Lekarstwem na to była ekspansja i podboje nowych terytoriów i wykorzystywanie ich zasobów. Zadanie to wymagało natomiast rozbudowanej marynarki gwiezdnej, a to wymagało znowu dużych zasobów. To błędne koło rozkręcało się do 2270, gdy odkryto zasadę działania replikatora. Urządzenie to pozwoliło ustabilizować gospodarkę Imperium i wejść w wiek prosperity. Umocnienie dobrobytu nastąpiło na przełomie wieków, kiedy to Imperium zaczęło zajmować bogate w surowce obszary w Kwadrancie Beta.
Nie można jednak mówić o rasie nie wspominając o jej osiągnięciach technologicznych. Tu trzeba zaznaczyć że Rihannsu dwukrotnie posiadali wysoko rozwiniętą technologię. Pierwszy raz było w czasach Imperium Debrune. Później nastąpił regres spowodowany wojnami telepatycznymi i innymi konfliktami wewnętrznymi. Resztki technologii pozwoliły Debrune dotrzeć do układu Eins i skolonizować go, jednak kolejne konflikty sprawiły, iż większość technologii zaginęła. Po paru setkach trwania w ciemnych wiekach nastąpił nowy okres odkryć. Pomogły w tym te szczątki wiedzy jakie przetrwały okres zapomnienia. Technologia romulańska poszła trochę innym torem rozwoju niż reszta galaktyki.
Pomimo wielu podobnych technologii, jak na przykład stopy duranium czy kompozyty duranowo-trytanowe, to jednak wiele było niespotykanych i unikalnych. Dobrym przykładem byłaby tu technologia maskowania, opracowana samodzielnie przez Romulan na przełomie XX i XXI w. Kolejnym wynalazkiem było opracowanie broni plazmowej: będącej ewenementem na skalę galaktyczną gdyż większość ras wolała korzystać z wysokoenergetycznych laserów i broni nuklearnej, a potem broni disruptorowej. Szczytem technologii plazmowej są potężne torpedy plazmowe, rozwijane przez Imperium do dziś.
Następny wynalazek zrewolucjonizował Imperium w jeszcze większym stopniu niż wcześniejsze technologie. Chodzi mianowicie o generatory kwantowe, generujące osobliwość kwantową (popularnie zwaną "czarną dziurą"). Generatory te zapewniały olbrzymie ilości energii każdemu okrętowi czy stacji wyposażonej w nie. Piszę, że zrewolucjonizowały dlatego, że wcześniej do napędu okrętów Romulanie wykorzystywali, najdłużej ze wszystkich imperiów reaktory fuzyjne. Zapóźnienie to było wynikiem problemów z opracowaniem reaktorów na antymaterię. Warto zaznaczyć, iż do tej pory odkryto tylko jedną, dawno wymarłą, cywilizację, korzystającą z podobnego systemu zasilania.
Sojusz z Klingonami około 2265 spowodował następny skok technologiczny. Uzyskane od Klingonów disruptory zastąpiły działa plazmowe. Torpedy plazmowe, mało skuteczne w walce z ruchliwymi celami, zastąpione zostały przez torpedy fotonowe - dość skutecznie później rozwijane przez Rihannsu. Co prawda, podobnie jak torpedom klingońskim, brakowało im dokładności i zasięgu broni Federacji, jednak górowały nad nimi mocą. Po zerwaniu sojuszu rozwój ukierunkował się na inne sfery: głównie związane z technologiami cywilnymi pozostawiając technologię wojenną na bocznym torze: Rihannsu zadowolili się rozwijaniem posiadanych już technologii.





